Projekt szkoła

Szkoła

Projekt szkoła

Fundacja Punktum Montessori jest w fazie intensywnego poszukiwania możliwości rozwoju pod kątem założenia szkoły podstawowej opartej stricte na założeniach, jakie zostawiła po sobie Maria Montessori oraz współczesnych badaniach naukowych coraz więcej objaśniających nam, jak uczy się umysł dziecka.

Jako zespół dyplomowanych nauczycieli Montessori mamy wyraźną wizję takiej placówki, zarówno pod kątem dydaktycznym, jak i organizacyjnym.

Szkoła docelowo będzie realizować podstawę programową i docelowo ma być wpisana w rejestr szkół i placówek oświatowych.

Poniżej zapraszamy do lektury opisującej naszą montessoriańską wizję szkoły popartą praktyką istniejących już szkół montessoriańskich w Polsce i na świecie.

Dziecko nie uczy się dzięki szkole! Szkoła ma mu tylko ułatwić naturalny proces uczenia się! (…) Renilde Montessori lubiła mówić, że szkoły jej babki „nie są alternatywnymi szkołami, lecz alternatywą dla szkół”.
Gdy Maria Montessori wymyślała szkołę na nowo, przyświecał jej utopijny, a zarazem realistyczny cel – uczynić z niej miejsce sprzyjające harmonijnemu rozwojowi dzieci.
Ch. Poussin, „Metoda Montessori od 6 do 12 lat

Przedszkole Montessori a Szkoła Montessori – podobieństwa i różnice

Jeśli jesteś Rodzicem dziecka uczęszczającego do przedszkola Montessori, za pewne czytając to, trochę się zdziwisz. Jeśli jesteś Rodzicem dziecka nie uczęszczającego do przedszkola Montessori – zdziwisz się za pewne jeszcze bardziej. Jeśli jesteś nauczycielem, który poszukuje swojej drogi i czujesz, że warto „powalczyć” i „zaryzykować” – to mamy nadzieję, że ta lektura Ci jakkolwiek pomoże zadecydować.

Słysząc o Montessori, najczęściej wyobrażamy sobie edukację małych dzieci, przeważnie przedszkolnych, a ostatnimi czasy także tych najmłodszych do 3 lat. Trudniej znaleźć informacje dotyczące dzieci starszych i nastolatków. Jako uczestniczki Międzynarodowych Konferencji Montessori, możemy Was jednak zapewnić, że szkoły montessoriańskie istnieją i mają się coraz lepiej. Także w Polsce.

Jeśli miałeś/ miałaś kontakt z przedszkolem Montessori, z pewnością wiesz o roli, jaką pełni w nim czas pracy własnej, samodzielność dziecka i jego wolność w granicach. Znasz rolę pomocy montessoriańskich, kojarzysz „montessoriański ład i porządek”. Być może sam doświadczyłeś tego, jak cudownie małe dziecko w wieku przedszkolnym potrafi się koncentrować i co daje nam nieprzeszkadzanie mu w tym.

Szkoła Montessori z jednej strony gwarantuje bardzo płynne przejście dla dzieci w kolejny etap edukacji, z drugiej strony różni się w niektórych bardzo ważnych założeniach od przedszkola. Dlaczego tak się dzieje? Dlatego, że Maria Montessori, rozwijając swoją „pedagogikę”, opierała się przede wszystkim na psychopedagogice, czyli na psychologicznych potrzebach dzieci i chciała zapewnić im w pierwszej kolejności zdrowy rozwój psychiczny. A dziecko w wieku 6-9 i 10-12 lat znacząco różni się w swoich potrzebach od dzieci w wieku 3-6 lat.

Głównym zaskoczeniem będzie tutaj to, że w szkole pedagogika Montessori jest mniej oparta o pomoce dydaktyczne, a bardziej o eksplorację. Znacząco zmienia się też procentowo czas pracy indywidualnej na korzyść pracy w grupach.

Już w czasach Marii Montessori, pracując z dziećmi w wieku 6-12 lat zaczęła ona odchodzić od manipulacji pomocami edukacyjnymi na kształt tego, jak to miało miejsce w grupie dzieci 3-6 lat. Wielu osobom się to nie podobało i byli zdziwieni, bo „woleliby pozostać przy podejściu bardziej konkretnym i łatwiejszym do przekazania” (Ch. Poussin, „Metoda Montessori od 6 do 12 lat”).

Tymczasem Maria, podążając za dzieckiem, w sposób niezwykle współczesny i jakże aktualny odkrywała to „wyrastające dziecko” i jego potrzeby.

Kluczem do całej pedagogiki z pewnością jest umiejętność rozpoznania cennych chwil koncentracji i wykorzystanie ich w nauce (…).
Istnieje tylko jeden sposób nauczania: wzbudzić w uczniu największe zainteresowanie i równocześnie skłonić go do wytężonej i stałej uwagi.
Chodzi tylko o to, aby wykorzystać wewnętrzną siłę dziecka do jego edukacji.
Czy to możliwe? Nie tylko możliwe, ale wręcz konieczne.
Maria Montessori, Dziecko w rodzinie

Dzisiejsza neurobiologia, neurodydaktyka i psychologia poznawcza potwierdzają to, co „odkryła” Montessori. Przez to jej metoda pozostaje aktualna. Dodatkowo jej przyszłą aktualność zagwarantowała sama Maria Montessori, która nigdy nie chciała „kontrolować” tego, co „odkryła”. Całe swoje badania, doświadczenia, pozostawione i spisane spostrzeżenia traktowała jako rodzaj kontinuum, jako jedno z ogniw, które jest nam dane dalej rozwijać.

Inteligencja rośnie i przynosi owoce tylko w stanach radości.
Radość uczenia się jest równie niezbędna do studiowania jak oddech biegaczowi.
Maria Montessori

Szkoła

Cele Szkoły Montessori

  • Cel szkoły Montessori jest de facto ten sam co w przedszkolu – pomóc w naturalnym rozwoju dziecka poprzez zaoferowanie mu odpowiednio przygotowanego otoczenia oraz poprzez obserwację dziecka.
  • Niezwykle istotnym pozostaje zrozumienie, że szkoła Montessori nie stawia sobie za cel umożliwienia dzieciom bycia prymusami! Nie o to tutaj chodzi. I jeśli to jest Twoim głównym celem i ambicją jako rodzica, to to nie jest miejsce dla Ciebie.
  • Tutaj z dnia na dzień, dosłownie – z dnia na dzień, poprzez pracę własną, dzieci starają się udoskonalać swoją samodzielność, a przy tym zdobywać umiejętności dostosowywania się do zmieniającego się świata i zaspokojenia do pewnego wieku naprawdę naturalnej żądzy nauki. Jeśli proces ten przebiega prawidłowo, to w konsekwencji młody człowiek osiąga poczucie sprawstwa i pełni indywidulanej i społecznej. I to stanowi nasz cel: pewność siebie, samodzielność, zdolność samokształcenia, odpowiedzialność, poczucie wolności.
  • Szkoła Montessori to wszechstronny rozwój. To zaufanie w rozumowanie tego bardzo młodego człowieka. To kształcenie jego zmysłu krytycznego oraz umożliwienie mu czerpania przyjemności z uczenia się i odkrywania.
  • Celem zatem pozostaje odnalezienie swojego miejsca, powołania, szczęścia, spokoju, pewności siebie, ale także przyczynienie się do pokoju na świecie. Wydaje się Wam, że to za dużo jak na 12-letnie dziecko? Że przecież za małe? A jednak nie. To najlepszy czas, by dać dziecku szansę na to. Szczególnie, że przed nim po ukończeniu 12 roku życia nastąpi kolejny ważny i niejednokrotnie niezwykle burzliwy czas dojrzewania.
Życzymy mu [dziecku], aby zdawało sobie sprawę ze współuczestnictwa w ogromnej całości, w której jest oczekiwane, za którą jest odpowiedzialne i której część stanowi. Dobrze, by miało silne poczucie przynależności do swojej społeczności, ale także do wszechświata jako całości, i żeby znało swoją wartość.
Ch. Poussin, Metoda Montessori od 6 do 12 lat.

Szkoła

Jak to się dzieje

Zastanawiasz się, czym się odróżnia szkoła montessoriańska od szkoły tzw. tradycyjnej i jak realizuje się w niej obrane cele?
To, co na pierwszy rzut oka wyróżnia taką szkołę to:

  • zdecydowanie inna przestrzeń nauki,
  • mieszane grupy wiekowe (3 roczniki w jednej klasie),
  • brak nagród i kar,
  • brak ocen,
  • brak sterty podręczników i zeszytów ćwiczeń,
  • brak 45 minutowych lekcji i dzwonków.
Dzieci muszą mieć czas na realizację swoich projektów. Jeśli chcemy, żeby znajdowały trafione, pomysłowe i twórcze odpowiedzi, nie przywiązujmy nadmiernej wagi do wymiernych wyników i nie oceniajmy odpowiedzi jako dobrych i złych, gdyż skłonimy w ten sposób dzieci do podawania stereotypowych i oczekiwanych, a nie przemyślanych odpowiedzi i do podejmowania minimum wysiłku.
Ch. Poussin, „Metoda Montessori od 6 do 12 lat.

Wolność i samodzielność.

W edukacji często da się zaobserwować strach przed rezygnacją z jakichś metod czy narzędzi, które istnieją „bo zawsze tak było”, „bo uważamy je za nieodzowne”, bo się boimy, że jak ich nie będzie to wszystko się rozsypie, a „dzieci wejdą nam na głowę”. Są to np. oceny, prace domowe czy kary.

Montessori nie boi się. Od samego początku Maria Montessori podkreślała destrukcyjną siłę stosowania kar i nagród oraz oceniania. I o ile myślenie kategorią kary, dla nikogo z nas nie jest przyjemne, o tyle nie zawsze łatwo pogodzić się z myślą, że równie dużą krzywdę potrafi wyrządzić dziecku nagroda. Jak pisze jeden z amerykańskich psychologów, człowiek „ukarany przez nagrody” w długofalowym działaniu niestety nabywa wyuczonej bezradności, a co gorsze zniszczona zostaje jego wewnętrzna motywacja. Coś, co Montessori uważała za najważniejsze w kontekście edukacji dziecka. Nagrody i kary mają wpisany w siebie schemat stresu, strachu przed porażką i niekoniecznie pozytywnie działającej obietnicy.

Wszystkie te trzy elementy szkodzą rozwojowi inteligencji, ponieważ są dystraktorami w procesie nauczania, odciągają uwagę dziecka. W edukacji Montessori realnie nikt nie uczy się dla ocen, bo ich nie ma. Nie ma zatem też presji.

Co mamy w zamian? - Wolność i samodzielność oraz zaufanie. Jest to ta sama wolność, co w przedszkolu. W żadnym zatem wypadku nie ma ona nic wspólnego z samowolą. To „wolność do działania” ściśle związana z ćwiczeniem samokontroli u dziecka. W przypadku szkolnego dziecka ściśle związana z budowaniem własnej etyki pracy i poczuciem zarządzania swoim czasem. Dziecko w metodzie Montessori samo buduje swoją wiedzę, a co więcej (!) – samo ją kontroluje. Dorosły upewnia się tylko, czy taka weryfikacja na pewno miała miejsce. Błędy pozostają tu wspaniałymi okazjami do nauki.

Rozwój ma formę dążenia do coraz większej niezależności. Jest jak strzała wypuszczona z łuku, która leci prosto, szybko i pewnie.
Maria Montessori

Wyobraźnia

W przedszkolu montessoriańskim i wychowaniu dziecka do lat 5 nie wspiera się wchodzenia dziecka w świat fantazji. Dziecko, zdaniem Marii Montessori, potrzebuje w tym okresie przede wszystkim realnych doświadczeń, realnych historii, ponieważ trudno mu odróżnić to, co prawdziwe od tego, co fantazyjne, szczególnie w przypadku dzieci do lat 3. Często postrzega się to jako rodzaj „ograniczania” dziecka. Perspektywa zmienia się, gdy odejdziemy od kategorii fantazji, a zaczniemy myśleć o wyobraźni. Żeby fantazjować, na pewno trzeba mieć wyobraźnię. Wyobraźnia jednak to coś znacznie, znacznie ważniejszego. To dzięki niej dzieci są w stanie się uczyć, przechodzić z konkretu do abstrakcji. Dla Marii Montessori wyobraźnia była kluczem do edukacji dla dzieci w wieku 6-12 lat!> Dziecku poniżej 6 lat nauczyciele Montessori prezentują treści i pomoce dydaktyczne celem ich powtarzania przez dziecko. Wszystko odbywa się w ramach wyizolowanych elementów, powoli, najczęściej w ciszy, z uwzględnieniem szczegółów, zmysłowo i atrakcyjnie. W przypadku starszego dziecka chcemy osiągnąć to samo, ale na płaszczyźnie intelektualnej – także poprzez materiały, ale przede wszystkim poprzez SŁOWO – opowiadanie historii. Chodzi o to, aby pomóc dorastającemu dziecku w stworzeniu obrazu świata. Bez uruchomienia wyobraźni dziecka nie można tego osiągnąć.

Sekret sukcesu polega na umiejętności inteligentnego stymulowania wyobraźni dziecka, aby później wzbudzić zainteresowanie w jego umyśle i doprowadzić do wykiełkowania w nim nasion.
Maria Montessori, Edukowanie potencjału ludzkiego.

Praca własna.

Podobnie jak w przedszkolu, praca własna to najważniejszy czas dziecka w szkole. Docelowo powinien być zawarty w dwóch blokach po 3 godziny każdego dnia. Ale praca własna to nie tylko czas spędzony na Sali. To także to, co potrafi się wydarzyć w "międzyczasie" oraz podczas wyjść klasowych. W szkole Montessori nie ma jako tako lekcji. Są natomiast prezentacje nauczyciela dla konkretnych grup dzieci (od 2-6 osób w grupie). Powinny one trwać maksymalnie do 15 minut. Jest ich kilka w ciągu dnia. Reszta czasu to czas pracy własnej. Czas najważniejszy dla dziecka, bo to czas realnej nauki i przepracowywania sobie materiału. Uczeń sam steruje tym procesem. W przypadku dzieci w wieku 6-12 lat duży akcent pozostawiony pozostaje na wszelkie prace angażujące wnioskowanie i badanie, a także w większości uwielbiane przez dzieci – eksperymenty. Dziecko dochodzi do zrozumienia przede wszystkim poprzez eksperymenty i materiał konkretny. Ćwiczenia stricte „treningowe” (nawet w matematyce) zredukowane są do minimum. Preferuje się przede wszystkim działania, które przewidują różnorodne zastosowania. Często bada się to samo pojęcie pod nowym kątem, co wspomaga kreatywność i podkreśla interdyscyplinarność nauki. Takie podejście wymaga zupełnie innego otoczenia i innego nauczyciela.

Gdzie doprowadzi nas posiadanie dyplomu w tych czasach? (napisane w 1949 r.) Czy można być choć pewnym, że zapewni nam godne życie? Jak możemy wyjaśnić ten brak pewności? Powodem tego jest fakt, że młodzi ludzie spędzają swoje lata słuchając słów, a słuchanie nie czyni człowieka. Jedynie rzeczywista praca i doświadczenie prowadzi młodego człowieka do dorosłości. W mojej wizji przyszłości młodzi ludzie nie zdają kolejnych egzaminów przechodząc ze szkoły średniej na uniwersytet. W mojej wizji przyszłości młody człowiek przechodzi z jednego etapu samodzielności do kolejnego – wyższego dzięki swojej własnej aktywności, wysiłkowi własnej woli. To właśnie stanowi wewnętrzny rozwój człowieka.
Maria Montessori, From Childhood to Adolescence – Od dzieciństwa do wieku dojrzewania.

Otoczenie.

Sala klasy Montessori znacząco różni się od Sali w szkole tradycyjnej. Jest to rodzaj za każdym razem inaczej przygotowanego „laboratorium” w zależności od prowadzących daną grupę nauczycieli. Równocześnie w każdej motessoriańskiej przestrzeni możemy dostrzec miejsca wspólne. W szkole, podobnie jak w przedszkolu, dalej mamy przestrzeń podzieloną na konkretne obszary: język, matematykę, dochodzi tu geometria, wiedza kosmiczna podzielona zostaje na geografię, botanikę, zoologię, historię. Mamy tu także takie obszary jak plastyka i muzyka. Segregowanie pomocy i utrzymywanie ładu między obszarami jest ważne. Większość pomocy, w szczególności matematycznych i językowych pozostaje spójna i jednorodna dydaktycznie z tym, z czym dzieci miały kontakt przez całe przedszkole. Na etapie szkolnym rozszerzamy wszystko i dołączamy nowe pomoce z zakresu konkretu – póki dziecko w pełni nie przejdzie w obszar myślenia abstrakcyjnego. Sale klas 1-3 różnią się także od sal klas 4-6 i 7-8. W porównaniu z przedszkolem, w szkole często jednak materiały nie stanowią już wyizolowanych całości. Dobrze widać to w tzw. kąciku naukowym, gdzie dziecko samo kompletuje sobie materiały potrzebne do przeprowadzenia danego eksperymentu, a nie ma gotowej tacy z wszystkim na już. Jest to oczywiście celowe działanie kształcące myślenie analityczne młodego człowieka.

Dzieci, tak długo jak tego potrzebują korzystają z pomocy konkretnych, szczególnie dotyczy to montessoriańskiej matematyki, która w tym zakresie stwarza nam naprawdę wiele możliwości. Nauka z wykorzystaniem takich materiałów „może i trwa dłużej, ale na dłuższą metę przebiega szybciej i skuteczniej. Trwa dłużej ponieważ nie podpowiadamy dziecku trików, i musi ono poświęcić realny czas, aby je znaleźć i zbudować własną wiedzę” (Ch. Poussin, „Metoda Montessori od 6 do 12 lat”). W przypadku edukacji Montessori możemy zatem podkreślić, że najważniejsza pozostaje tu nie tzw. wiedza do wykucia i zaliczenia, ale „wiedza przeżyta”.

Wiemy, że matematyka, podobnie jak czytanie, stanowi niesamowitą siłę rozwoju dzieci. Dlatego nie można do niej zniechęcać, stawiając im nierozsądne cele. Im ważniejsza i niezbędniejsza jest nauka danego przedmiotu, tym bardziej istotne staje się, aby dziecko podeszło do niego w zgodzie ze swoimi umiejętnościami, osobowością i potrzebą chwili. Lepiej aby dziecko, zapoznawało się z materiałem wolniej, ale entuzjastycznie, niż wychodziło przed szereg i było zniesmaczone.
Ch. Poussin, „Metoda Montessori od 6 do 12 lat.

Warto zwrócić także uwagę na estetykę sal montessoriańskich i ich dopasowanie do potrzeb dzieci. W szkole, w przeciwieństwie do przedszkola, znajdziemy wiele miejsc, gdzie dzieci mogą pracować wspólnie (większe stoły i kilka krzeseł przy nich, kąciki). Często dzieci mają dla siebie dostępną kuchnię, gdzie same mogą przygotowywać w ramach pracy własnej jakieś posiłki, w zależności od możliwości istnieją specjalne przestrzenie dedykowane pracom manualnym (szycie, stolarstwo, malowanie) lub kącik naukowy. Sala Montessori to żywy organizm, który na bieżąco jest tworzony przez nauczyciela prowadzącego i dzieci.

Pod hasłem otoczenia oczywiście poza salą mamy na myśli także to, co możemy dziecku dać w ogrodzie przyszkolnym, czy podczas wyjść klasowych – czy to do lasu, czy do miasta. A wyjść takich powinno być naprawdę duuużo.


Dzieci w wieku 6-12 lat – „wiek stadny”.

Dzieci w wieku szkolnym znacząco zaczynają różnić się od dzieci choćby w wieku 5 lat. Dotyczy to zmian na tle psychicznym, fizycznym i emocjonalnym. Ich główną potrzebą na tym etapie rozwoju pozostaje naturalne dążenie do uspołecznienia. Mają także bardzo silne poczucie sprawiedliwości (i tu w kompetencji dorosłych leży m.in. zwrócenie dzieciom uwagi, że po równo, nie zawsze znaczy sprawiedliwie). Maria Montessori, podążając za dzieckiem, oczywiście zauważyła te cechy dzieci 6-12 lat. Szła w kierunku dziś tzw. projektów w pracy z dziećmi starszymi oraz umożliwienia dzieciom pracy grupowej. Grupa, wspólnota to bardzo ważny aspekt edukacji Montessori. Bez dobrej atmosfery, sprzyjającego klimatu emocjonalnego – praca własna dzieci i ich rozwój nie może nastąpić w sposób płynny. Różnimy się – dzieci też to odkrywają i uczą się adaptować do siebie nawzajem. W szkole Montessori uczą się zarządzać swoim czasem, ale równocześnie poprzez rozmowy, mediacje kształcą swoją emocjonalną inteligencję. Mediacje, to coś ważnego już w przedszkolu („stolik pokoju”), w szkole dzieci nabywają nowych kompetencji komunikacji społecznej. I muszą je tutaj ćwiczyć. W naszym przekonaniu bardzo wiele dać tu może także praktykowanie przez nas wszystkich – tak przez dzieci, jak i zespół dorosłych tworzących społeczność edukacyjną, dobrych praktyk wywiedzionych z NVC – koncepcji „porozumienia bez przemocy”. Właściwe relacje między dziećmi, solidarność i integracja wszystkich – to nasze priorytety. Ponieważ wiemy i czujemy, że od dobra jednostki zależy dobro grupy. Nie zawsze jest to łatwe, szczególnie w przypadku dzieci ze specjalnymi potrzebami. W takich momentach wiemy, że warto zaufać diagnozie i robić wszystko, żeby nie dopuszczać do wielostronnej frustracji grupy i konkretnych jednostek, gdyż frustracja taka może przywieźć do utraty motywacji, czyli czegoś najgorszego co może się nam przydarzyć.

Współpraca, pomoc, a nie konkurencja i współzawodnictwo – na to stawiamy.


Dorosły jako przewodnik.

Spraw, aby twoja obecność i dostępność były odczuwane przez dziecko, które szuka, a pozostały ukryte przed tym, które już znalazło.
Maria Montessori

Nauczyciel Montessori w szkole Montessori odpowiada za przygotowane otoczenie i dobrą atmosferę. Nie prowadzi lekcji. Prowadzi natomiast dla grup dzieci prezentacje. W zależności od prezentowanego materiału – mają one różną postać. Część przypomina to, co znamy z przedszkolnego sposobu prezentacji (np. w matematyce), inne prezentacje mają postać historii, szczególnie w przypadku prezentowania materiału z zakresu edukacji kosmicznej. Docelowo prezentacja powinna trwać do 15 minut. Prezentacji w ciągu dnia jest kilka. Najważniejszym czasem dla ucznia pozostaje jednak nie prezentacja, a jego praca własna i przepracowanie materiału we swobodnych rozwinięciach. Nauczyciel nie narzuca zadań, daje wybór. „Dziecko jest usilnie zachęcane do rozwiązywania własnych zadań, a później do ich przedstawiania np. kolegom. Ten element potrafi wiele zmienić w stosunku dziecka do własnej pracy” (Ch. Poussin, „Metoda Montessori od 6 do 12 lat”). W szkole Montessori nie ma podręczników, podręcznikiem jest otoczenie. Nie ma ocen, dziecko samo staje się diagnozującym swoją wiedzę. Co robi nauczyciel? Pomaga, szczególnie na początku, organizować dzieciom swój czas, planować cotygodniową pracę, prowadzić. Pod koniec tygodnia najczęściej spotyka się z uczniem na konsultacjach, gdzie razem ustalają co się udało, a co nie… Jeśli nie – to dlaczego. Warunkiem koniecznym do szczerej rozmowy ucznia i nauczyciela pozostaje „doskonałe zgranie się dzieci i dorosłego” (Ch. Poussin, „Metoda Montessori od 6 do 12 lat”). Jest to niezmiernie ważny temat. To, co zdaje się być dla nauczyciela Montessori najtrudniejsze to to, że rezygnujemy tutaj z pełnej kontroli i przyjmujemy rolę obserwatora i przewodnika jednocześnie.

Wyzwanie jest ogromne – osiągnąć sukces, przyjmując postawę sprzeczną z logiką, która wymaga zaprzestania wydawania poleceń, mimo że wciąż pozostaje się odpowiedzialnym” (…) Trudność polega [także] na tym, aby wiedzieć, jaki potencjał ma każde dziecko, żeby umieć rozpoznać jego wysiłek, aby je pobudzić i poprowadzić, jeśli poczujemy, że trochę za bardzo się oszczędza. W razie wątpliwości zawsze lepiej być ostrożnym, gdyż łatwiej będzie zwiększyć wymagania, niż wyleczyć zranioną samoocenę.
Ch. Poussin, Metoda Montessori od 6 do 12 lat.

Szkoła

Edukacja kosmiczna, czyli o co chodzi?

Kluczowe dla edukacji szkolnej Montessori pozostaje pięć wielkich opowieści

opowieść o powstaniu świata

opowieść o pojawieniu się życia na Ziemi

opowieść o historii ludzi

opowieść o powstaniu pisma i liczb

Wszystkie te opowieści wpisują się w coś, co Maria i jej syn określili jako „edukacja kosmiczna”. Termin może niektórym wydawać się dziwny, jednakże gdy lepiej go poznamy, okaże się, iż istotnie stanowi on klucz do edukacji w kontekście realnej interdyscyplinarności i edukacji do pokoju. Maria Montessori użyła go w odniesieniu do antycznej Grecji, gdzie nauka była jeszcze scalona i miała przede wszystkim służyć rozwojowi jednostki. Podstawową zasadą edukacji kosmicznej jest realna interdyscyplinarność.

Nauczanie szczegółów prowadzi do konfuzji. Ustalenie relacji między rzeczami, to przekazywanie wiedzy (…) gdy najdrobniejsze detale zostaną przedstawione jako część większej całości, staną się interesujące.
Maria Montessori, Pedagogika naukowa.

Prawie wszystkie projekty montessoriańskie w klasie docelowo powinny angażować dzieci w oparciu o wykorzystanie materiałów i wiedzy z wszystkich dziedzin nauki. Dziecko dla przykładu równolegle powinno zapoznawać się i ćwiczyć się w materiale językowym, geograficznym i matematycznym. Montessori podkreślała, jak wiele dobrego daje dzieciom łączenie, a nie dzielenie wiedzy. Szufladkowanie nauk w szkole zapewnia może i wygodną sytuację nauczycielom osobnych przedmiotów, którzy de facto pracują „w izolacji” względem siebie i wprowadzanego materiału. Sytuacja taka jednak uniemożliwia dzieciom odkrywanie powiązań między różnymi dyscyplinami. Maria Montessori wychodziła tutaj z założenia prymarnego – wszystko z wszystkim jest powiązane.

Innym ważnym aspektem edukacji kosmicznej jest to, że przedstawiana jest ona jako coś dynamicznego, żywego, idącego z duchem czasu. To ma motywować dzieci do wniesienia własnego wkładu w rozwój świata i wiedzy o nim. Bezpośrednio wiąże się ona także z ekopedagogiką i edukacją dla pokoju, o której mówiła i pisała Maria Montessori i za którą była nominowana do Pokojowej Nagrody Nobla. Maria wierzyła, że zarówno my, dorośli, jak i dzieci możemy być realną zmianą, która odmieni świat. Jej model edukacji wpisywał się w to, co dziś znamy pod nazwą edukacji globalnej czy międzykulturowej.

Ten aspekt wychowania i edukacji pozostaje ważny i dla nas, albowiem tak jak Maria Montessori, mamy przeczucie, iż potrzebujemy odpowiedzialnej edukacji przygotowującej jednostkę do twórczego uczestnictwa w kulturze i cywilizacji, a równocześnie do nowej perspektywy poszanowania względem przyrody.

Dziecko, które naprawdę pokochało swoje otoczenie i wszystkie żyjące stworzenia, które, odkryło radość i entuzjazm w pracy, daje nam powód, by mieć nadzieję… Nadzieję na pokój w przyszłości.
Maria Montessori

Szkoła

Plan dnia

07:00-08:30
Świetlica

8:30-12:00
Pierwsza praca własna

prezentacje nauczycieli w grupach, w międzyczasie drugie śniadanie spożywane przez dzieci wtedy, kiedy odczuwają taką potrzebę

12:00-13:00
Spacer/ zajęcia sportowo-ruchowe

13:00-13:30
Obiad

13:30-14:00
Czas czytania

14:00-16:00
Druga praca własna

Zerówka

Szkoła

Zerówka

W rok 2020/2021 prowadziliśmy nieformalną grupę zerówkową. Generalnie przyzwyczajeni jesteśmy do dość „twardego” przechodzenia dziecka ze środowiska przedszkolnego do szkolnego. W edukacji Montessori przejście to powinno następować płynnie. Sprzyja temu holistyczna wizja edukacji Montessori oraz pomoce. Sama decyzja o przejściu dziecka z otoczenia przedszkolnego do szkolnego może zapaść nawet w ciągu roku i nie jest uzależniona od wyników, ale od obserwacji cech psychicznych dziecka.

Docelowo zerówka będzie realizowana przy Niepublicznym Przedszkolu Punktum Montessori w ramach starszej grupy dzieci w wieku 5,6 lat i ma stanowić najbardziej płynne przejście z edukacji przedszkolnej do szkolnej w zależności od gotowości każdego z dziecka.

Powrót